IBM ThinkPad R40 – nowy laptop serwisowy

Wcześniej na łamach bloga opisywałem dzieje dwóch laptopów mających za zadanie być „kombajnami” roboczymi. Laptopy miały być używane jako stacje do obsługi dyskietek (archiwizacja, formatowanie, naprawa) czy stacje szeregowe RS232 (przesył danych na stare komputery, diagnostyka i naprawa urządzeń z interfejsem szeregowym). Generalnie zadania wymagające sprzętu w miarę nowego ale z obsługą starych interfejsów i standardów w celu działania jako „mosty”.

Laptopami tymi miał być Compaq Armada 1500C który, ze względu na osobliwe rozwiązania producenta, został porzucony w tym projekcie i sprzedany.
Drugim laptopem miał być Packard Bell EasyNote Vx który pozornie nadawał się idealnie lecz miał uszkodzoną taśmę matrycy. A części zamienne nie były dostępne.

O laptopie słów kilka

Komputer w pełnej okazałości

Już dość dawno, bo ponad rok temu, dostałem od Rthbriblizera, w zamian za naprawę płyty głównej AT, tytułowego laptopa IBM ThinkPad R40 w stanie, że tak powiem, MIĘTA! Zestaw składający się z ThinkPada z baterią, dwóch ładowarek (jedna nieoryginalny zamiennik), dwóch baterii LiPo UltraBay, docka Port Expander i kieszeni IDE na dysk twardy UltraBay. Laptop zawierał dysk, pamięć, kartę WiFi. Pełny komplet gotowy do działania oraz idealny do moich zastosowań – wymienne urządzenia UltraBay (napędy dyskietek, optyczne, baterie, kieszenie IDE) oraz Port Expander zawierający między innymi RS232.

ThinkPad od góry

Jednakże nie byłbym sobą gdybym nie dobrał się do wnętrza sprzętu i nie wyczyścił go po swojemu mimo że laptop był idealnie zadbany.

Rewers laptopa

Konserwacje

Laptopa rozebrałem aby dostać się do procesora w celu wymiany pasty termoprzewodzącej. W trakcie jednak zorientowałem się że mam kopertę pełną procesorów na podstawkę mPGA479. Znalazłem w niej Pentiuma M o taktowaniu 1.6GHz. Oryginalny procesor 1.5GHz wymieniłem na ten model.
Sprzęt posiadał 1.5GB RAM który okroiłem do 1GB ze względu na jego docelowe zastosowanie.
Wymieniłem również baterię CMOS urywając przyspawane blaszki od oryginalnej baterii i wkładając między nie nową baterię CR2032 i owijając ją taśmą izolacyjną.
Pastę termoprzewodzącą oczywiście wymieniłem, wentylację i wnętrze laptopa przedmuchałem i odkurzyłem. Klawiaturę odkurzyłem z użyciem sprężonego powietrza. Obudowę laptopa dokładnie wyczyściłem mokrą szmatką z płynem do naczyń. ThinkPada po tych czynnościach złożyłem do kupy.
Laptop również zyskał 80GB dysk IDE Seagate zamiast oryginalnego 40GB.

Testy laptopa

Sprzęt przetestowałem w Memtest86+ oraz Mersenne Prime Test z pakietu Ultimate Boot CD. Dodatkowo dysk twardy sprawdziłem w MHDD.
Wszystkie testy przeszedł pomyślnie.

System operacyjny

Początkowo na urządzenie miał trafić triple boot złożony z Windowsa 98 Second Edition, Debiana 32 bit oraz Windowsa XP Pro SP3 32 bit.
Bardzo szybko się jednak okazało że idea ta jest bez sensu gdyż Debian jest dla mnie nieprzydatny w tej konfiguracji więc Debiana odrzuciłem już w trakcie planowania.

Pierwsze błędy

Pierwszym błędem jaki zrobiłem była instalacja Windowsa XP jako pierwszego a następnie Windowsa 98SE. Spodziewałem się że 98SE nadpisze cały MBR, przez co nie będzie możliwe uruchomienie XP. Jednak nie spodziewałem się że próba naprawy tego zajmie mi kilka dni koszmaru…
Wielokrotne próby przywracania MBR z płyty instalacyjnej WXP spełzły na niczym. Skutkowało to tylko tym że WXP zaczynał działać lecz nie wykrywał 98SE. Ba! Nawet próby instalowania 98SE jako pierwszego po czym WXP również nie były pomocne, gdyż wszystkie partycje w WXP były w kompletnie losowej kolejności czego mój perfekcjonizm znieść nie mógł.
Spróbowałem więc zmienić litery partycji w Zarządzaniu Dyskami z poziomu WXP. Poskutkowało to ponownym całkowitym uszkodzeniem MBRu co powodowało że oba systemy nie chciały się uruchomić.

Ostatecznie problem udało mi się naprawić przez ponowienie próby od zera – instalacja W98SE jako pierwsza, następnie WXP. Gdy WXP był gotowy, wykonałem kopię MBR partycji W98SE z pomocą aplikacji HDHacker do pliku BIN.
Plik ten zapisałem na partycji z systemem WXP a następnie edytowałem plik BOOT.INI WXP poprzez dodanie linii:

[operating systems]
C:\KOPIA_MBR.BIN = "Microsoft Windows 98 Second Edition"

Po zapisaniu pliku i restarcie laptopa oba systemy działały i były w stanie się uruchamiać poprzez menu wyboru systemu.

Więcej problemów software’owych

Ponownie dość szybko okazało się że problemy z systemami nie zostały zażegnane.
Jak w Windowsie XP wszystko działało jak marzenie, tak w Windowsie 98SE już niezbyt.
Problemy opierały się głównie o obsługę sprzętu. IBM/Lenovo dostarczają sterowniki dla tego modelu pod system 98SE, lecz miałem ogromne problemy ze stabilnością systemu czy choćby obsługą UltraBaya.

Problemy ze stabilnością ostatecznie wynikały z natury samej dziewięćdziesiątki ósemki i jej zachowaniu na tak nowym sprzęcie (np. błąd powodujący uszkadzanie plików na większych pojemnością dyskach).

Problem z obsługą UltraBay w kolei wynikał z tego że system był zainstalowany w trybie ACPI a sterownik jest pisany pod tryb APM przez co działał u mnie bardzo połowicznie.

Próba poprawy sytuacji

Przy przeglądaniu katalogu sterowników dla mojego modelu ThinkPada, okazało się że jest dostępna nowsza wersja oprogramowania układu Zarządzania Systemem (układ odpowiedzialny za klawiaturę, temperatury i chłodzenie, zegary taktowań laptopa i podobne).
Pobrałem więc aktualizację i uruchomiłem ją na Windowsie XP. Laptop się zrestartował i wykonał aktualizację oprogramowania.

Aktualizacja oprogramowania kontrolera

Niestety nie poprawiło to niczego mimo że na listach zmian oprogramowania widniały poprawki mogące poprawić moją sytuację.

Ostatecznie zdecydowałem się porzucić również Windowsa 98SE na tymże laptopie. Doszedłem do wniosku że Windows XP radzi sobie wybornie we wszystkich scenariuszach użycia laptopa a czasem i lepiej.

Urządzenia UltraBay

Akumulatory

Główny akumulator laptopa okazał się kompletnie martwy, nie przyjmował ładunku. Przeznaczyłem go więc na recykling ogniw. Wyszło że jedno ogniwo było całkowicie zwarte, cała reszta jest w całkiem niezłym stanie. Będą one używane do zasilania latarek czy projektów DIY.

Jednakże do laptopa dostałem dwa akumulatory litowo-polimerowe na UltraBay. Przy próbie ich naładowania okazało się że oba akumulatory przyjmują ładunek. Przy próbie pracy na tych akumulatorach wyszło że jeden z nich działa całe kilka sekund. Drugi zaś kilkanaście minut. Wystarczająco aby móc laptopa przenieść z miejsca na miejsce bez jego wyłączania. Nie ma tragedii.
Uszkodzony akumulator (z krzyżykiem czerwonym) może zostanie recyklingowany.

Napędy

Dyskietek

Napęd FDD otrzymałem od znajomego wraz z napędem DVD. Niestety kurier nie był łaskaw dla paczki gdyż urządzenia dotarły poobijane i lekko zniszczone.

Na szczęście napęd dyskietek nie został mocno uszkodzony.
Rozebrałem go ostrożnie, rozpuszczalnikiem i wacikiem oczyściłem obudowę i usunąłem jak najwięcej starych smarów. Nałożyłem nowy olej maszynowy na ruchome elementy i wałek napędu głowicy.

FDD w trakcie napraw

Uszkodzoną obudowę naprawiłem kombinerkami odginając ją do pierwotnego kształtu. Kawałek pękniętej maskownicy frontowej nakierowałem na pierwotna pozycję, nie zawracałem sobie głowy klejeniem jej.

Napęd działa idealnie!

CD i kieszeń HDD

Kieszeni HDD nie testowałem gdyż nie ma się co w niej uszkodzić więc zakładam że jest sprawna.

Napęd CD odczytuje płyty. Konserwacje sprowadzały się do wytarcia soczewki.

Podsumowanie

Po dość długim czasie bez laptopa zdolnego spełnić moje wymagania, znajomy spadł z nieba ze swoim podarunkiem barterowym 😀 Za co mu serdecznie dziękuje gdyż taki laptop z takim wyposażeniem i stanem to cud.

Sprawny, gotowy do działania sprzęt

Dzięki wielkie za czytanie! Zapraszam gorąco do lajkowania fanpage, komentowania i udostępniania!