Recenzje i przedstawienie

Apple PowerBook 150 – retro laptop – konserwacja i przegląd

Otrzymałem nie lada gratkę – laptopa Apple PowerBook 150.

Wydany w roku 1994. Jego produkcja zakończona została w 1995 i z tego roku pochodzi mój egzemplarz.
Laptop był kompletnie zniszczony. Bez śrub, wyłamany zawias klapy, zalana klawiatura, brak zasilacza, brak dysku; jednakże doprowadziłem go do ładu.

Specyfikacja:

  • CPU: Motorola 68030 33MHz
  • Chipset: brak/nieznany
  • RAM: zintegrowane 4MB FPM (maksymalnie 40MB, 1 port na kartę RAM, 70ns)
  • HDD: 120MB lub 250MB
  • GPU: Zintegrowana, RAM współdzielony, nieznany rozmiar RAM
  • Komunikacja: Modem (opcjonalny), SCSI HDI-30
  • Matryca: 9.5″ FSTN LCD 640×480 Skala Szarości

Laptop nie posiada wbudowanego FPU ani możliwości jego podłączenia. Posiada tylko pół kilobajta pamięci poziomu pierwszego (L1). L2 nie posiada wcale. Procesor ma 32 bity i jest wlutowany w płytę główną. Nie posiada chłodzenia aktywnego. Notebook posiada dodatkowo napęd Floppy 1.44MB. Zasilany jest baterią Niklowo Kadmową i może na niej działać 2-3 godziny. Oryginalny system operacyjny to Mac OS w wersji 7.1.1. Maszyna oparta jest na 1MB kości BIOS Macintosh ROM.

Laptopa rozkręciłem na części pierwsze. Obudowę umyłem pod bieżącą wodą, elektronikę wyczyściłem pędzlem z kurzu. Matrycę przetarłem wilgotną ściereczką.

Najpoważniejsza usterka to wyłamany zawias. Postąpiłem podobnie jak w tym wpisie: LINK. Przewierciłem tył obudowy klapy i przymocowałem zawias bezpośrednio do plastiku śrubkami. Bardzo dobrze się całość trzyma.

Po wszystkim skręciłem laptopa własnymi śrubkami.
Niestety na razie nie posiadam dysku twardego. Jednak okazuje się że interfejs w tym laptopie to zwykła mini ATA. A takowy dysk posiadam. W przyszłych wpisach poinformuję czy zadziała z innym dyskiem z czasów aktualnych.
Nie zamocowałem do laptopa jeszcze tylko klawiatury – czeka na solidne czyszczenie z zaschniętego płynu.

Niestety na ten moment nie mam możliwości przetestowania laptopa w działaniu. Zasilany jest napięciem 7,5V i 2 amperami. Oryginalne zasilacze są praktycznie niedostępne w Polsce. Musze szukać zamiennika a te również nie są bardzo tanie dla mnie. Jakiś czas minie zanim go uruchomię. Bateria również już bardzo dawno widziała czasy świetności. Jest wybrzuszona, nie daje napięcia i pewnie nie ma już prawie wcale pojemności. Jest to stary i nieefektywny typ baterii NiCd który ma tzw. efekt pamięciowy.

Dzięki za czytanie. Zapraszam na Facebooka (link w menu na górze), do udostępniania i komentowania!

Aveo

Moją główną pasją jest informatyka i retroinformatyka. Interesuję się również przemysłem ciężkim takim jak kopalnie czy kolej. A co za tym idzie również nie pogardzę urbexem, fotografowaniem, dokumentowaniem różnych miejsc i obiektów. Poza tym zajmuję się okazjonalnie ogólną elektroniką oraz robotyką. Posiadam małą hodowlę roślin owadożernych, lubię geocaching. Należę również do fandomu furry; Uwielbiam cyberpunk i podobne.

Disqus Comments Loading...