Naprawa tabletu Kruger&Matz KM0974

Ponownie od BluRafa otrzymałem sprzęt do naprawy. Tym razem na warsztat trafił sprzęt marki Kruger&Matz KM0974. Nie będę się rozwodził nad parametrami urządzenia. Wszystko jest dostępne we wcześniejszym linku.

Co do naprawy?

Problemów było kilka. Pierwszym i głównym problemem było ładowanie tabletu. A raczej jego brak… Firma K&M z jakiegoś durnego powodu stwierdziła że po co komu w 2017 roku ładowanie poprzez microUSB? Niektórzy już pewnie wiedzą gdzie to zmierza… KM0974 jest wyposażony w dedykowane złącze zasilacza typu beczka około 3 mm. Rozumiem ten wybór ze względu na to że ten potworek potrafi pożerać (według specyfikacji) 2A mocy. Niestety nie rozumiem już kompletnie dlaczego zdecydowano się wyciąć kompletnie dodatkową możliwość ładowania tabletu poprzez microUSB. W końcu główne złącze może służyć do ładowania a USB do doładowywania np. 1A. No cóż…

Kolejny problem to urwany przewód anteny WiFi od płyty głównej wewnątrz KM0974.

Ostatnim, nie planowanym, problemem był urwany przewód głośnika.

Warsztacik – naprawa gniazda

Zacząłem oczywiście od otwarcia sprzętu. Nie było na szczęście trudno. KM0974 nie ma złych specyfikacji ani nie jest plebejsko tani, lecz jego montaż przypomina typowe, chińskie, masowo produkowane tablety którym zmienia się jedynie logo. Wziąłem więc cienki płaski śrubokręt i, delikatnie wciskając go między tylną część obudowy a szybkę ekranu, podważyłem ekran oddzielając dzięki temu obie jego połówki.

Musiałem być ostrożny gdyż głośnik był wklejony w obudowę tylną a przewody doń idące z płyty głównej były bardzo krótkie i wrażliwe.

Pierwszą naprawą była wymiana gniazda zasilającego. BluRaf dostarczył mi również kopertę pełną złącz do tego urządzenia, więc miałem już wszystko pod ręką.

Jako że gniazdo znajdowało się po drugiej stronie płyty, trzeba było ją wykręcić co zrobiłem. HotAirem i dużą ilością topnika usunąłem gniazdo. Nie obyło się jednak bez kilku przekleństw i dodania zwykłej cyny ołowiowej (ech ten cholerny RoHS…). Problemem też był fakt iż gniazdo było przyklejone do PCB jakimś twardym jak skała klejem który usunąć mogłem jedynie obcinaczkami w dość hardkorowy sposób. Gniazdo się stopiło lecz koniec końców udało się je usunąć.

Wlutowanie nowego gniazda też nie było takie cudnie łatwe; życie byłoby zbyt piękne. Oczyściłem pola lutownicze z cyny hotairem i odsysaczem. Przystąpiłem do lutowania nowego gniazda. Jak się okazało – nowe gniazda są lutowane metodą SMD a poprzednie miały nóżki mieszane (część przewlekana, część SMD). W dodatku nowe gniazdo miało 2 wypustki na spodzie które uniemożliwiały mi równe zamontowanie go. Nie miało to na początku takiego znaczenia gdyż pierwsza próba się nie udała. Gniazda mimo że lutowane metodą SMD, topiły się od gorącego powietrza. Drugie gniazdo lutowałem już stacją kolbową uprzednio usuwając plastikowe wypustki. Poszło dość sprawnie a gniazdo trzyma się bardzo dobrze. Oczyściłem okolice gniazda z topnika z pomocą denaturatu i zabrałem się za następne zadanie.

Warsztacik – lutowanie anteny i głośnika

Nie mam pojęcia w jakich okolicznościach jeden z dwóch przewodów antenowych urwał się od płyty głównej. Na szczęście było to szybkie i łatwe zadanie. Pocynować świeżą cyną 2 pady, obrać z izolacji fragment przewodu. Przewody antenowe w takich urządzeniach przypominają przewody koncentryczne do kablówki – rdzeń, plastik, ekran i izolacja. Rdzeń należało przylutować do jednego pola a ekran do drugiego i voilà!

Przy naprawie gniazda przypadkowo mocniej szarpnąłem płytą główną co poskutkowało urwaniem przewodu z głośnika. Udało mi się głośnik odkleić od metalowej obudowy. Już straciłem nadzieję na możliwość naprawy gdy zobaczyłem że pola lutownicze na głośniku zalane są jakiegoś rodzaju masą. Na szczęście łatwo dało się ją zdrapać i przewód przylutowałem.

Di Ent.

Niestety nie dostałem wraz z tabletem jego ładowarki więc nie jestem w stanie stwierdzić czy naprawa się udała. Wierzę jednak że tak jest c:

Dzięki za czytanie! Zapraszam do lajkowania fanpage, komentowania i udostępniania!