Test płyty głównej Asus A7N8X-X + bonus

W paczce od znajomego dostałem płytę Asus A7N8X-X.

Płyta działa pod kontrolą chipsetu nVidia nForce 400 i jest wyposażona w podstawkę AMD Socket 462, obsługuje pamięci DDR w trybie dwukanałowym (max 3GB). Posiada złącze AGP 8X, karte LAN 1Gbps, audio 6 kanałowe. Nie posiada zintegrowanej grafiki. Posiada 2 fazy zasilania CPU.
Testowałem płytę z użyciem procesora AMD Duron 800MHz i pamięci Elixir 256MB. Zestaw testowałem programem prime95 w ustawieniu „Maximum FTT”. Płyta działała dość długo bo prawie godzinę i nie zawiesiła się ani nie było innych problemów. USB, audio, LAN, kanały ATA, AGP sprawne.

Płyta główna przed testami:

Podczas testów:

Ciekawostka:

W paczce dostałem również 2 płyty główne strasznie zmasakrowane. Jedna (fioletowa) po zabawie z BGA na stacji na podczerwień (bez socketu, obu mostów, kondensatorów elektrolitycznych) a druga (żółta) skatowana amatorskimi zabawami w BGA (spalona świeczką, brak mostu południowego, ułamany most północny, zerwane ścieżki, brak kondensatora, pogięte goldpiny, uszkodzona sekcja zasilania CPU). Obydwie płyty zaryzykowałem uruchomić nie licząc na jakiekolwiek działanie. Po prostu zwykła ciekawość.
Po podłączeniu płyty fioletowej nie spodziewałem się nawet że uda mi się ja uruchomić z powodu braku sporej ilości układów jednak włozyłem kartę diagnostyczną i płytę uruchomiłem. Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu płyta zareagowała zasilając wszystko i co mnie zdziwiło najbardziej – pomimo braku mostów i układów obecny był sygnał CLK w portach PCI! Myślałem że za to odpowiedzialne są mosty w tej płycie jednak nie.
Po podłączeniu płyty żółtej miałem większe nadzieje na jakieś reakcje. Jednak ta płyta mimo że zasilałą wszystko poprawnie nie miała sygnałów CLK w PCI z powodu braku mostu południowego do którego były podłączone porty PCI. Jednakże sądzę że gdyby nie wyrwane ścieżki po wlutowaniu tegoż mostu mogłaby ona znów działać i wystarczyłoby zadbać o resztę uszkodzeń.

Płyta fioletowa i żółta:

Uszkodzenia płyty żółtej: